Perlapucka

Motoryzacja może być ludzka

Unikaj kolizji drogowych!

| 0 comments

Zdarzają się codziennie zwłaszcza na ulicach większych miast, gdzie natężenie ruchu samochodowego na drogach jest bardzo duże. Kolizje drogowe na pewno mogą bardzo popsuć humor na kilka najbliższych dni, nieważne czy my jest spowodowaliśmy (więc dodatkowo dostaniemy mandat), czy byliśmy tylko ofiarą. Stracony czas, uszkodzony samochód, pozbycie się dobrego humoru to pewnik. Warto poznać najczęstsze przyczyny kolizji, by można było ich unikać (oczywiście w miarę możliwości).

Nerwy na wodzy

Nie mamy wpływu na innych kierowców, ale sami na siebie tak. To, czy to my spowodujemy stłuczkę, zależy od nas samych, więc chociaż ten powód należało by wziąć pod uwagę. Jedną z najczęstszych przyczyn kolizji jest agresja. Nie sama w sobie, ale żniwo, które zbiera na drogach. Wyzwiska, niedwuznaczne gesty, krzyki, trąbienie klaksonem – kto z kierowców tego nie na? Niestety, takie zachowanie może być powodem poważnych konsekwencji. Nie tylko młodzi kierowcy uważają, że agresją mogą zdobyć panowanie na drogach. Chociaż zaczyna się niewinnie, może prowadzić do mini zawodów: np. ruszanie z piskiem opon na czerwonym świetle, wyprzedzanie pod górkę, na zakręcie, zbyt szybka jazda po terenie zabudowanym. Agresja zabija w nas myślenie
i przewidywanie konsekwencji zachowań, które mogą doprowadzić do stłuczki, a nawet tragicznego w skutkach wypadku. Za kierownicą koniecznie więc trzeba trzymać nery na wodzy i nie dać się sprowokować. Przy każdym prowokującym zachowaniu innych kierowców, zanim zareagujemy, zadajmy sobie pytanie: co jest ważniejsze? Pokazanie, że jest się lepszym, chwilowy poklask, czy bezpieczeństwo i uniknięcie poważnych konsekwencji wypadku?

Brawura i prędkość

Drugą najczęściej spotykaną przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość. Kolizje drogowe są spowodowane nie tylko przez nieuwagę, ale także stracenie panowania nad samochodem. Dzieje się tak najczęściej przy osiąganiu zbyt dużych prędkości. Zawsze sobie tłumaczymy: spieszę się, muszę zdążyć, za późno wyszłam/em z domu. Czy jednak nie lepiej się spóźnić, ale dojechać w jednym kawałku (i uniknąć zniszczenia samochodu)? Codziennie media informują o przypadkach kolizji spowodowanych właśnie nadmierną prędkością. Czasami to niegroźne zderzenia, ale niekiedy tragiczne wypadki z ofiarami śmiertelnymi. Przysłowie „spiesz się powoli” idealnie sprawdza się w sytuacji prowadzenia pojazdu. Ale nie tylko nadmierna prędkość jest niebezpieczna. Nieprzestrzeganie przepisów drogowych to także poważny błąd, który może być fatalny w skutkach. Sądzisz, że są po to, by je łamać? Błąd! Zostały stworzone w celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim kierowcom. Przejeżdżanie na czerwonym świetle, niestosowanie się do znaków pierwszeństwa, stopu czy wyprzedzanie na podwójnej ciągłej jest niestety powszechną praktyką wielu kierowców. Błędnie myślą, że skoro im się udało i nic się nie stało, to tak będzie zawsze. Niestety, często prowadzi to do tragedii.

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.